Rzęsistkowica (trychomondoza) to choroba weneryczna (przenoszona drogą płciową), którą wywołuje rzęsistek pochwowy. Jest on pasożytem dolnych odcinków narządów moczowo-płciowych człowieka. W przypadku kobiet występuje on zazwyczaj w pochwie, także w szyjce macicy i cewce moczowe, u mężczyzn natomiast na napletku, żołędzi, cewce moczowej i gruczole krokowym. Do zakażenia rzęsistkowicą może dojść podczas stosunku płciowego, a także porodu. W przypadku podejrzenia u siebie zarażenia rzęsistkowicą należy wykonać testy, które to zweryfikują.

Rzęsistkowica leczenie

Jeśli dostrzegasz u siebie objawy takie jak żółtozielone upławy, pieczenie, swędzenie, ból podczas stosunku, plamienie kontaktowe, bóle w cewce moczowej, częstomocz, bóle w podbrzuszu, białawy wyciek z cewki moczowej, świąd i piekący ból cewki moczowej to bezzwłocznie powinieneś wykonać badanie, które umożliwi rozpoznanie choroby. Chociaż często, zwłaszcza u mężczyzn, rzęsistkowica bywa nierozpoznana to jest chorobą, która wymaga leczenia.

Najważniejsze w leczeniu rzęsistkowicy jest zaangażowanie obojga partnerów seksualnych. Na czas trwania terapii zaleca się powstrzymanie się od współżycia. Leczeniu powinny poddać się wszystkie osoby, z którymi osoba zakażona utrzymuje stosunki płciowe, w innym wypadku takie leczenie będzie bezskuteczne. Leczeniem rzęsistkowicy zajmują się tacy specjaliści jak: urolodzy, ginekolodzy oraz wenerolodzy.

U kobiet chorych na na rzęsistkowicę łatwo dochodzi do zakażenia cewki moczowej oraz gruczołów okołocewkowych konieczne jest stosowanie chemioterapeutyków, które są jedyna metodą umożliwiającą trwałe wyleczenie. Zdecydowana większość szczepów rzęsistka pochwowego jest bardzo wrażliwa na takie pochodne imidazoli jak: metronidazol, tinidazol, omidazol. Zalecaną terapią w tym przypadku jest tzw. terapia uderzeniowa, polegająca na podawaniu leku 1-3 – krotnie w ciągu doby. Oprócz tego, po trzech tygodniach od zastosowania terapii, należy przeprowadzić kontrolne badania, które potwierdzą skuteczność leczenia.

Szacuje się, że efektywność leczenia pochodnymi imidazolu wynosi aż 95%, ale możliwe jest również niepowodzenie takiej terapii. W przypadku, gdy podczas kontroli okaże się, że choroba nie została do końca zwalczona bardzo często pomaga ponowne zastosowanie terapii. Czasami, choć bardzo rzadko, zdarza się, że pewne szczepy rzęsistków mogą być oporne na metronidazol lub niektóre drobnoustroje pochwy mogą wpływać negatywnie na jego działanie i zmniejszać jego skuteczność. W takiej sytuacji stosuje się antybiotyki, które mają na celu ograniczenie kolonizacji paciorkowców beta-hemolizujących. Terapia antybiotykowa  nie może być jednak stosowana wtedy, gdy kobieta jest w ciąży lub karmi piersią.

Rzęsistkowica leki

Leczenie rzęsistkowicy polega na zahamowaniu procesu rozwoju rzęsistka oraz wyeliminowaniu wszystkich pierwotniaków z organizmu. W tym celu chory przyjmuje leki przeciwpierwotniakowe, pochodne imidazolu (np. metonidazol, tinidazol, imidazol, fimidazol). Substancje te działają pierwotniakobójczo, przerywają łańcuch DNA rzęsistka, uniemożliwiając mu tym samym rozmnażanie i w rezultacie doprowadzają do jego śmierci. Leki przyjmuje się od 1 do 3 razy na dobę, w zależności od zaleceń lekarza.

Bez względu na to, czy mamy wiele lub tylko kilka objawów rzęsistkowicy, powinniśmy dla pewności wykonać test, który potwierdzi bądź wykluczy chorobę. Zwłaszcza, jeśli w ostatnim czasie zdarzały nam się przygodne kontakty seksualne, które zwiększają ryzyko zachorowania.

2 KOMENTARZE

  1. Przechodziłam rzęsistkowice dawno temu i leczenie nie było łatwe, ale się udało.
    Tyle leków, ile musiałam brać… To było straszne i jeszcze do tego nie było pewności, że się wyleczę.
    Ale choroba była szybko wykryta, bo kiedy zobaczyłam pierwsze objawy, to od razu poleciałam do gina.
    Badajcie się kobiety regularnie, bo tylko tak będziecie pewne, że jesteście zdrowe!

  2. Z testu nic nie wyszlo. Wielka ulga, bo jak patrze na to leczenie, to az mam ciary 😀
    Dobrze ze medycyna dzisiaj jest tak rozwinieta i jest naprawde duzo sposobow na pozbycie sie problemu.
    Co dopiero czuli nasi dziadkowie i babcie kilkadziesiat lat temu…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here